Stulecie śmierci O. Franciszka Marii od Krzyża Jordana

Zapraszamy

 Soptrzebinia19

W Jego oczach

majsop19

Majówka z SOP-em

urbanski

Śmierć, zwłaszcza zaskakująca, daje bardziej świeże i ostrzejsze spojrzenie na osobę, która nas opuszcza oraz jej dorobek. Rodzina Salwatoriańska na całym świecie oswaja się z wiadomością o nagłej śmierci wieloletniego misjonarza i przełożonego generalnego Towarzystwa Boskiego Zbawiciela Ks. Andrzeja Urbańskiego SDS.

 

Jego posługa misyjna na Czarnym Lądzie formalnie zamyka się w dwóch dekadach, ale nawet – gdy przez następne niemal dwadzieścia lat służył swojemu Zgromadzeniu jako wicegenerł i generał – nie przestał być misjonarzem. Jego działalność misyjna rozszerzyła się z Afryki na cały świat. Gdyby chcieć wskazać najważniejszy element jego służby na urzędzie przełożonego generalnego, to na pewno trzeba wspomnieć o inspirowaniu salwatorianów do pójścia w nowe zakątki świata, inicjowanie nowych fundacji i troska o ich rozwój. Ewangelizacyjna ekspansja w duchu uniwersalizmu Ojca Franciszka Marii od Krzyża Jordana, stała się darem dla wielu wspólnot, zwłaszcza w tzw. Europie Wschodniej oraz Azji.
Żar misyjny, otwarty umysł, dalekowzroczność i szacunek dla wszystkich ludzi oraz kultur, nie pozwoliły mu na rezydowanie w rzymskim domu generalnym, ale popychały w kolejne miejsca salwatoriańskiej posługi i tam, gdzie była ona oczekiwana.
Ks. Andrzej Urbański zmarł dnia 15 marca 2019 roku w Tanzanii, gdzie przebywał w związku ze srebrnym jubileuszem salwatoriańskiej uczelni Jordan University College w Morogoro, którą zakładał i rozwijał. Trwają przygotowania do pogrzebu, który odbędzie się w Polsce. Informacje dotyczące tego wydarzenia będą publikowane po ich ustaleniu.

Rodzina Salwatoriańska prosi wszystkich o modlitwę za Śp. Ks. Andrzeja.

Rozpoczęła się jego nowa misja, wypraszania przed obliczem Ojca łask potrzebnych Kościołowi i wspólnotom salwatoriańskim.

Ks. Andrzej Urbański urodził się 11 maja 1947 roku w Rajczy koło Żywca. Wzrastał, wraz z bratem Józefem, w pobożnej rodzinie Józefa i Marii zd. Jeleśniańskiej. Ojciec był krawcem a Mama zajmowała się gospodarstwem domowym. Sakrament chrztu świętego otrzymał dnia 29 czerwca 1947 roku w rodzinnej parafii w Rajczy. W latach 1954-1961 uczęszczał do szkoły podstawowej w Leśnej. Następnie kontynuował edukację w liceum ogólnokształcącym w Żywcu. Od trzeciej klasy szkoły podstawowej był przykładnym ministrantem. Religijna atmosfera domu rodzinnego sprzyjała rodzącemu się powołaniu zakonnemu i misyjnemu. Za pośrednictwem swojej babci, która była dobrodziejką domu zakonnego w Trzebini i stałą uczestniczką nabożeństw fatimskich, młody Andrzej poznał salwatorianów. Wielki wpływ na jego decyzję o wstąpieniu do zgromadzenia zakonnego miał ks. Alfons Ślusarczyk SDS, który zafascynował go dziełem Ojca Jordana oraz posługą misyjną. Jasno sprecyzowana motywacja, czyli poświęcenie się jako salwatoriański misjonarz, była mocno widoczna. Po ukończeniu liceum, dnia 2 lipca 1963 roku, złożył podanie z prośbą o przyjęcie do nowicjatu. Zawarł w nim konkretnie wytyczony cel swojej przyszłej drogi życiowej, pisząc: „Pragnę zostać kapłanem misjonarzem, aby przynosić Boga wszystkim ludziom, którzy Go jeszcze nie znają, lub pragną znać…”
Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi, udał się do domu zakonnego w Bagnie. Tam, dnia 14 sierpnia 1963 roku, został przyjęty do nowicjatu salwatorianów. Dnia 15 sierpnia 1964 roku złożył pierwszą profesję zakonną i przyjął imię zakonne Piotr (w związku z reformą reguł zakonnych po Soborze Watykańskim II, w 1966 roku powrócił do używania imienia chrzcielnego). Następnie został przeniesiony do domu zakonnego w Krakowie-Zakrzówku, gdzie w latach 1964-1966 kontynuował naukę w zakresie szkoły średniej. Konsekwentnie dążył do celu, jaki sobie obrał, czyli wyjazdu na misje. W opinii kl. Andrzeja z tego okresu dowiadujemy się, że sam uczył się języków: portugalskiego i angielskiego oraz czytał wiele lektur związanych z misjami. Po egzaminie dojrzałości, który pozytywnie zdał w 1966 roku, został przeniesiony do Wyższego Seminarium Duchownego Salwatorianów w Bagnie. Po ukończeniu pierwszego roku filozofii, w okresie wzmożonych prześladowań Kościoła, został powołany do odbycia służby wojskowej. Mimo protestów władz zakonnych i seminaryjnych został wcielony do jednostki wojskowej w Szczecinie-Podjuchach. W czasie dwuletniej służby młody salwatorianin nie dał się stłamsić władzom komunistycznym i wiernie trwał przy swoim powołaniu. Za obronę wartości religijnych oraz domaganie się pozwolenia na uczestnictwo w Eucharystii był wielokrotnie karany i prześladowany. Nie zapomniał o swoim powołaniu, wykorzystując czas wolny na naukę języków obcych i studia filozoficzne. W czasie pobytu w wojsku ukończył korespondencyjnie drugi rok filozofii. W 1969 roku zamieszkał w Krakowie-Zakrzówku, gdzie przebywali klerycy roczników teologicznych, studiujący w Instytucie Księży Misjonarzy w Krakowie. W latach w 1969-1973 kontynuował formację zakonną i studia seminaryjne. W 1970 roku związał się definitywnie z dziełem apostolskim Ojca Jordana poprzez profesję wieczystą. Jego zapał w studiowaniu dyscyplin teologicznych wyrażał się bardzo dobrymi wynikami w nauce oraz nagrodą dla najlepszego studenta.

W czasie formacji seminaryjnej, dnia 11 stycznia 1972 roku, w liście do prowincjała zadeklarował gotowość wyjazdu do Tanzanii, gdzie pragnął poświęcić się posłudze misyjnej. Opinie wychowawców z tego okresu potwierdzają, że za tymi deklaracjami szła poważna postawa kl. Andrzeja, który w tym okresie pilnie uczył się języków: angielskiego i niemieckiego oraz budował współbraci swoją konsekwencją i otwartością na wspólnotę. Dnia 9 czerwca 1973 roku, w kościele Księży Misjonarzy na Stradomiu, przyjął sakrament prezbiteratu z rąk bpa Stanisława Smoleńskiego.

Mimo, że już w dniu 19 maja 1973 roku, bp Arnold Cotey SDS z diecezji Nachingwea w Tanzanii oraz Ks. Paulinus Kraemer SDS – superior misji tanzańskiej, oficjalnie zaprosili ks. Andrzeja do pracy, przełożeni postanowili skierować neoprezbitera z Leśnej do domu zakonnego w Mikołowie. Tam, od dnia 31 sierpnia 1973 roku, podejmował obowiązki wikariusza oraz katechety w parafii pw. NMP Matki Zbawiciela. Po roku, widząc stałość w dążeniu do realizacji misyjnego powołania, przełożeni wydali zgodę na wyjazd do Tanzanii. Przez krótki okres ks. Andrzej przebywał w domu zakonnym w Trzebnicy, gdzie pomagał w duszpasterstwie, czekając na załatwienie formalności związanych z wyjazdem. W sierpniu 1974 roku wyjechał do Anglii, gdzie uczęszczał na intensywny kurs języka angielskiego. Dnia 25 stycznia 1975 roku, kiedy to dotarł drogą lotniczą do Dar es Salaam, spełniło się jego marzenie. Na miejscu został skierowany na kurs języka swahili w Makoko nad jeziorem Wiktoria. Święta Bożego Narodzenia w 1975 roku spędził już w placówce misyjnej w Lukuledi. Kolejną placówką jego ofiarnej posługi misyjnej była parafia w Lionja w diecezji Nachingwea. Biskup Arnold Cotey SDS powołał go również na stanowisko konsultora diecezjalnego.

W 1977 roku ks. Andrzej Urbański został mianowany magistrem nowicjatu w Namiungo i powierzono mu zadanie przyjmowania i formowania rodzimych powołań do Zgromadzenia. Świadectwem ogromnego zaangażowania w rozwój salwatoriańskiej misji na Czarnym Lądzie oraz zaufania współbraci była decyzja o mianowaniu go, w 1981 roku, przełożonym misji w Tanzanii. Pełnił tę odpowiedzialną funkcję przez trzy kolejne kadencje i dzięki jego ofiarnej pracy salwatorianie rozpoczęli posługę misyjną w dwóch kolejnych diecezjach: Dar es Salaam oraz Morogoro. Ks. Andrzej Urbański podjął również starania zmierzające do reaktywacji działalności misyjnej w Indiach. Zaowocowały one założeniem domu formacyjnego w Bangalore, co miało miejsce w 1990 roku – w setną rocznicę przyjazdu pierwszych misjonarzy wysłanych tam przez Ojca Jordana. Z jego inicjatywy powstał w Morogoro Salwatoriański Instytut Filozoficzno-Teologiczny, jako pierwsza międzyzakonna uczelnia dla rodzimych powołań w Tanzanii oraz z krajów sąsiednich. Instytut uzyskał afiliację do Papieskiego Uniwersytetu Urbaniana w Rzymie.

Ogromna pracowitość oraz autentyczny duch misyjny i apostolski ks. Andrzeja została dostrzeżona przez współbraci z wielu prowincji rozsianych na całym świecie. Dlatego podczas XV Kapituły Generalnej Salwatorianów, która obradowała w 1993 roku w Krakowie, powierzono mu urząd wikariusza generalnego salwatorianów i sekretarza generalnego do spraw misji zagranicznych. W okresie sprawowania tej funkcji troszczył się nie tylko o rozwój misji w Kongo, Tanzanii, Indiach i na Tajwanie, lecz przyczynił się także do założenia nowej Fundacji na Filipinach oraz przejęcia Administracji Apostolskiej na Wyspach Komorów u wybrzeża Afryki Wschodniej. Z wielkim zaangażowaniem uczestniczył w zakładaniu ośrodków duszpasterskich w krajach byłego bloku wschodniego. Jemu zawdzięcza się rozpoczęcie salwatoriańskiej działalności w Albanii i na Węgrzech. Potwierdzeniem nieocenionego wkładu w ewangelizację na Czarnym Lądzie, była wizyta kard. Polycarpa Pengo z diecezji Dar es Salaam na jubileuszu 25-lecia kapłaństwa ks. Andrzeja Urbańskiego w rodzinnej Leśnej w 1998 roku. Gość z Afryki, dziękując salwatorianom za ofiarną posługę, podkreślił jego szczególną rolę słowami: „Ze szczególnym uznaniem myślę tu o zasługach o. Andrzeja Urbańskiego, który umiał zawsze nie tylko dzielić się z innymi bogactwem wiary, ale również swoim entuzjazmem dla misyjnego posłannictwa.” A wspominając utworzenie uczelni w Morogoro, która była jedną z wielu inicjatyw ks. Andrzeja, powiedział: „Dlatego uznaję powstanie naszego tanzańskiego ośrodka seminaryjnego za jeden z najcenniejszych darów, jakie otrzymał Kościół w Tanzanii.” Warto również wspomnieć o tym, że autentyczna miłość do Afryki oraz zasługi ks. Andrzeja dla rozwoju duchowego, kulturalnego oraz intelektualnego obywateli Tanzanii zostały dostrzeżone oraz docenione przez władze świeckie. Świadczą o tym dwie wizyty w Leśnej prezydenta Tanzanii, Beniamina Mkapy. Najpierw w 2003 roku przybył, aby podziękować za posługę misyjną salwatorianów, a po dziesięciu latach uczestniczył w jubileuszu 40-lecia kapłaństwa ks. Andrzeja.

Podczas obrad XVI Kapituły Generalnej Salwatorianów, która miała miejsce w 1999 roku w Grazu, ojcowie kapitulni wybrali ks. Urbańskiego przełożonym generalnym. Był on drugim Polakiem na tym zaszczytnym stanowisku i jednocześnie pierwszym generałem, który posługiwał wcześniej 19 lat na misjach w Afryce. Urząd ten pełnił przez dwie kadencje, w latach 1999-2013. W tym okresie podejmował wiele inicjatyw, służących rozwojowi Towarzystwa Boskiego Zbawiciela. Aktywnie wspierał Międzynarodową Komisję Historyczną Salwatorianów oraz proces beatyfikacyjny Ojca Jordana. Dzięki jego zaangażowaniu i wsparciu zintensyfikowano prace nad powstaniem Positio, a także działania biura postulacyjnego.     W czasie pełnienia posługi przełożonego generalnego kierował się zawsze duchem apostolskim i charyzmatem Ojca Jordana, aktywnie zabiegając o ekspansję Zgromadzenia oraz budzenie powołań. Troszczył się o wsparcie i rozwój nowych placówek misyjnych w Azji oraz na Słowacji i w Meksyku.

Po zakończeniu posługi w Rzymie powrócił do Ojczyzny, gdzie przebywał w rodzinnej miejscowości, przeżywając tzw. rok sabatyczny oraz lecząc dolegliwości zdrowotne. W 2014 roku powrócił do swej ukochanej Tanzanii. Pragnął podjąć posługę duszpasterską, jednak z powodu stale pogarszającego się stanu zdrowia, w 2016 roku, podjął decyzję o powrocie do Polski. Został skierowany do wspólnoty zakonnej w Bielsku-Białej przy ul. NMP Królowej Polski w charakterze rezydenta. Tam podejmował obowiązki duszpasterskie przy miejscowej parafii oraz w hospicjum.

Ks. Andrzej Urbański oprócz wielu wymienionych zasług pozostanie w pamięci współbraci jako niezwykle życzliwy i radosny człowiek. Salwatorianie posługujący na misjach mieli w nim zawsze zatroskanego ojca i ofiarnego przyjaciela, który nie tylko mówił o idei misyjnej Ojca Jordana, ale żył nią każdego dnia. Klerykom salwatoriańskim w Bagnie, podczas licznych spotkań, uświadamiał jak wiele jest miejsc, gdzie ludzie czekają na Ewangelię Jezusa oraz ich posługę.

Ks. Andrzej Urbański zmarł nagle dnia 15 marca 2019 roku w Bagamoyo w Tanzanii. Miejsce to jest symboliczne, gdyż znajduje się tam port, którego nazwa oznacza „złamane serce”. Z tego miejsca odpływały statki z czarnoskórymi niewolnikami, wywożonymi do krajów arabskich. Tak jak oni po raz ostatni widzieli wówczas swoją ukochaną ziemię, tak dla ks. Andrzeja było to miejsce ostatniego spojrzenia na ukochany Czarny Ląd w drodze do domu Ojca.

Ks. Andrzej Urbański zakończył swoją ziemską pielgrzymkę w 72 roku życia; w 55 roku życia zakonnego oraz w 46 roku kapłaństwa.


Ks. Ireneusz Kiełbasa SDS

Ks. Franciszek Jordan SDS

Myśl Ojca Jordana
----------------------------------------------------

O Panie, pomóż mi,
pokaż mi drogę!
Bez Ciebie nic nie potrafię,
od Ciebie spodziewam się wszystkiego.
Tobie, Panie, zaufałem,
nie doznam zawstydzenia się na wieki.

Gościmy na stronie

Dzisiaj:Dzisiaj:799
Wczoraj:Wczoraj:868
Ten tydzień:Ten tydzień:5104
W tym miesiącu:W tym miesiącu:48607
Wszyscy:Wszyscy:1432022
Teraz odwiedza nas: 23
Dziękujemy za odwiedziny!

Kontakt

Wyższe Seminarium
Duchowne Salwatorianów

Bagno, ul. Ziołowa 51
55-120 Oborniki Śląskie

T: +48 71 310 61 26
F: +48 71 310 61 10